Dostałem przesyłkę ze skrzynią biegów. Jest to dobrze nam już znana fordowska N9, tym razem jednak pochodzi z Caterham Super 7 z 2000r. Dzwon widać po prawej, jest inny, niż fordowskie, bo skrzynia jest spięta z silnikiem Rovera. Historia skrzyni jest dość prosta - wyła, została wyjęta, rozłożona i tak już zostało. Do mnie trafiła na diagnozę.



W zasadzie wszystkie koła zębate wyglądają na ok, więc czemu mogła wyć? Zaraz, czekaj... przecież koła mają proste zęby. No tak, to może być przyczyną. Zamiast zwykłej, "cywilnej" skrzyni mamy tu skrzynię sportową, na prostych zębach. Fajna. Ale wyć będzie :).



Na pierwszy rzut oka widziałem dwa zniszczone podczas rozkładania łożyska, jeden pierścień sprężysty i nie wiadomo co jeszcze. Okaże się podczas składania. Póki co przygotowałem śrubki do cynkowania i oddałem do galwanizerni.



Potem przygotowałem i resztę części - dokładnie umyłem obudowę i wszystkie części wewnętrzne. Wystarczy to tylko poskładać :).



W środku obudowy mam kółko zębate wsteczznego biegu. Włożyłem na dno magnes.



Wałek pośredni w tej skrzyni jest grubszy niż w fordowskim odpowiedniki. Koła są też składane pojedyńczo, więc może i była opcja dobrania sobie przełożeń. Igiełki łożyskujące wałek z przodu są dobre, podobnie łożysko tylne.



Igiełki trafiły na swoje miejsce.



A za nimi ośka.



Teraz wałek pośredni wkładam na dno skrzyni.



Pora na wałek wyjściowy. Składany jest podobnie, co standardowy, ale niektóre koła zębate nie ślizgają się bezpośrednio po wałku, a mają dodatkowe tuleje i łożyska igiełkowe - na przykład po lewej.



A tu natknąłem się na kolejne uszkodzenie. Synchronizator pierwszego biegu ma wyrwane kawłki metalu. Na szczęście mam zapas takich części i mogę go od razu zastąpić.



Po założeniu na wałek wyjściowy koła pierwszego biegu, następne części to spiralka nabierająca olej do smarowania tego koła i łożysko tylne. Te łożysko jest nowe, poprzednie może i było dobre, ale miało uszkodzoną podczas demontażu tą część plastikową w środku.



Ta część obudowy też jest inna. Stara miała ślady obrócenia w niej obu łożysk. One tam wchodzą dość luźno, ale nie powinny się obracać. Nie chciałem ryzykować, więc znalazłem u siebie taką część używaną. Tu łożysko wałka wyjściowego jest już zamontowane.



Potem wsunąłem w nie wałek.



Następne w kolejce są koło wstecznego biegu, będące jednocześnie przesuwką biegów 1/2 i koło drugiego biegu.



Koło drugiego biegu jest zabezpieczone takimi dwoma półksiężycami i nasuwanym na nie pierścieniem.



A tu widać jak to się składa.



Dziwna rzecz jest przy 3 i 4 biegu. Tu synchronizatory są stalowe. O tyle to dziwne, że najtrudniejszą robotę odwalają synchronizatory 1 i 2 biegu, a nie te. Mimo to jednak, widać, że płaszczyzna pod synchronizatorem jest dość mocno zużyta.



Sam synchronizator też ma wydarty materiał.



Postanowiłem wymienić te synchronizatory na zwykłe. Raz, że są one nie zużyte, a dwa, mają inną budowę - mają prążki w poprzek, a nie wzdłuż. Koło wypolerowałem, więc powinno to dobrze działać.



Założyłem przesuwkę biegów 3/4.



Mogę włożyć wałek wyjściowy do obudowy skrzyni. Położyłem na miejsce uszczelkę.



Potem włożyłem wałek razem z przekładką.



Odwróciłem skrzynię do góry nogami, żeby wałek pośredni opadł na swoje miejsce.



W tym położeniu można wsunąć na miejsce łożysko rolkowe. Zabezpieczyłem je w obudowie pierścieniem Segera.



Potem przygotowałem części piątego biegu.



Wszystko to w odpowiedniej kolejności założyłem na wałki. Koło piątego biegu na wałku pomocniczym zazwyczaj jest mocno dokręcone nakrętką, ale nie tu - tu wystarcza kolejny pierścień sprężysty, bo koło nie ma skośnych zębów a proste - dlatego obciążenia wzdłużne są tu znikome.



A tak to wygląda od góry skrzyni.



W obudowie po lewej widać wciśnięty wałek, na którym łożyskowany jest wałek pośredni. W tej skrzyni osłonięty jest tą okrągłą pokrywką.



Śruby wkręciłem na uszczelniacz do gwintów, ponieważ przechodzą na wylot przez obudowę.



Wymienię jeszcze lożysko przednie. Po prawej jest to stare. Byłoby dobre, gdyby nie uszkodzenie podczas demontażu.



Ten synchronizator też wymieniam.



Wsunąłem wałek sprzęglowy na miejsce.



No to mam komplet przekładni zamontowany.



Przykręcam jeszcze pokrywkę przedniego łożyska. Tu też konieczny jest uszczelniacz do gwintów.



Przykręcony.



Potem ułożyłem w skrzyni widełki biegów.



Mogę też wkręcić zapadkę trzymającą biegi w odpowiedniej pozycji.



W lewym górnym rogu widać to już wkręcone. Lekko wkręciłem też korek oleju.



Podczas wkładania pręta zmiany biegów trzeba też zmontować widełki piątego biegu.



Potem założyłem ogon skrzyni. Po wrzuceniu wstecznego biegu jest dostęp do założenia tej części i zabezpieczenia jej kołkiem.



Mogę też już przykręcić dźwignię zmiany biegów.



Przykręciłem pokrywę skrzyni.



Naatępnie dzwon. W dziwnym miejscu jest wyjście na łapę sprzęgła.



Na tym etapie mogłam przetestować pracę wszystkich biegów. Przykręciłem płytkę ustalającą kółko piątego biegu, czujnik wstecznego biegu i wbiłem zaślepkę ogona.



I skrzynia gotowa.