Prace rozbiórkowe trwają. Odkręcony tylny zderzak:


Potem, nie bez trudności zbiornik paliwa. Przeszkadzałby w zdjęciu karoserii z ramy.


Potem Michał kilkukrotnie stwierdzał, że już odkręcił wszystkie śruby łączące nadwozie z ramą, a my kilkukrotnie stwierdzaliśmy z chłopakami, że chyba jednak nie :) W końcu któregoś dnia Michał nazbierał ekipę wystarczającą do podniesienia nadwozia.


Od tej pory nadwozie sobie stało i czekało spokojnie na swoją kolej.


Michał natomiast zabrał się za rozkręcanie ramy. Rama będzie pierwszym elementem, który chcemy przygotować.


Przednie zawieszenie stawiało dość dużo oporu.


Odkręcony stabilizator.


Potem ciężko było rozłożyć resztę na ramie, więc Michał odkręcił cały zestaw wahaczy ze zwrotnicą. Tu lewa strona.


Rama już trochę bardziej pusta.


Z prawej strony, dla sprawdzenia co tam jest w środku, został zdjęty bęben hamulcowy. Nie ma tragedii.


Ogołocony prawie całkiem przód ramy. Została tylko resztka układu kierowniczego.


Prawa strona luzem.


Wszystko to, co odkręcone, Michał zabrął do siebie i rozkłada na czynniki pierwsze, tak jak to.


Chwilowo zajęliśmy się czymś innym, a rama czeka na odkręcenie reszty rzeczy. Ma krzywy przód od belki zawieszenia aż do mocowania zderzaka przedniego i przerdzewiały fragment z prawej strony na wysokości nóg pasażera. Coś z tym trzeba będzie zrobić. Most jest od Wołgi, prawdopodobnie nic z nim sensownego nie zrobimy :)