Trefl oczywiście regularnie składa mi wizyty swoim pierwszym capri - mk1b z 1972 roku, z silnikiem 1.3. Auto jest w ślicznym stanie, co nie znaczy, że nie ma przy nim nic do roboty :).










Na przykład coś tam w skrzyni było nie tak, a że Michał miał w zapasie drugą, to postanowił ją wymienić.


A to właśnie ta druga. Miała zablokowane wodziki do wybierania biegów, więc trzeba to było przełożyć z tej wyjętej.


Do tego jeszcze Michał wymieniał sprzęgło, które nie pasowało, wszystko jakoś opornie szło... Ale nic nie powstrzyma naszego entuzjazmu! :)


Potem z robót przy tym capri jeszcze Michał dłubał w prędkościomierzu, bo źle pokazywał, ale że nie zrobił za dużo zdjęć, to już nie doczeka się relacji :)
W planach na przyszłość jest odpicowanie oryginalnego silnika (remont był robiony, więc tylko go odświeżymy wizualnie i może coś się lekko zmodyfikuje mechanicznie) i zrobienie przedniego zawieszenia.