Pora na trochę zaległą aktualizację, bo część z tego zrobiłem już jakiś czas temu, tylko za dużo zdjęć nie porobiłem i nie było co na stronę wstawić :)
Po włożeniu wałka rozrządu pora na drugi wał - korbowy. Szybki przegląd panewek, czy są ok i czy sa czyste.



Włożone na swoje miejsca w bloku.



Drugie połówki panewek (bez rowka na olej) włożone w stopki wału. Stopki oczywiście muszą być czyste i suche.



Podczas zakładania ostatniej stopki wału warto pójść na łatwiznę i założyć od razu simmering wału korbowego. Koniecznie nasmarowany, żeby podczas pierwszego uruchomienia silnika się nie spalił.



I pozakładane stopki wału, dokręcone odpowiednim momentem. Tu jest moment na sprawdzenie wymiarów wału i panewek (Plastigage). Potem można zdjąć stopki wału, nasmarować wszystko olejem (lub smarem montażowym) i poskładać na gotowo.



Skoro wał już na miejscu i się kręci, kolej na tłoki. Oczywiście umyte, sprawdzone, pierścienie pozakładane i z ustawionymi odpowiednio zamkami. Potem założenie ścisku do pierścieni i narzędzi (te żółte) high-tech służącego do ochrony gładzi cylindrowych i wału korbowego przed uszkodzeniami.



Wkładam. Oczywiście gładzie obficie nasmarowane olejem.



Potem zakładam panewki korbowe i przykręcam stopkę korbowodu. Trzeba to wszystko powtórzyć 8 razy :)



I mamy gotowy układ korbowo-tłokowy.



Pora na rozrząd. Wał korbowy i wałek odpowiednio ustawione, znaki na kołach zębatych się pokrywają. Śruba koła wałka rozrządu przykręcona na loctite. Luz łańcucha rozrządu sprawdzony.



Następny element - pokrywa łańcucha rozrządu. Miłe zaskoczenie, że simmering jest tego typu, dzięki temu łatwiej się go instaluje w dokładnie tym miejscu, w którym powinien być. Oczywiście najpierw czyszczenie całości i dokładne sprawdzenie gniazda simmeringu, czy nie ma jakiś brudów.



Szybka fotka poglądowa jak wygląda czysta pokrywa łańcucha rozrządu...



I jak ta czysta pokrywa wygląda po myciu :) Wszystko, co nie zostanie zmyte, zostanie w silniku...



Teraz można wcisnąć simmering na miejsce. Kiedyś bym kombinował jak to zrobić dobrze, teraz biorę przedmiot odpowiedniej średnicy i używam prasy. Jak ja sobie bez niej kiedyś radziłem? :)



Pokrywa założona na miejsce. Pompa wody jest nieumyta, bo była potrzebna tylko po to, żeby przykręcić pokrywę łańcucha rozrządu (cztery śruby mocujące są wspólne). Jak przyjdzie na nią kolej, zostanie zdjęta i umyta (chociaż podejrzewam, że raczej będzie wymieniona na nową).



Żeby nie ryzykować straty czasu na odświeżenie silnika kupiem nową pompę oleju (Melling). Przy koszcie rzędu 150zł nie ma co kombinować i oszczędzać. Stara była już dość zużyta, a nowa nie dość, że nowa, to jeszcze ma podwyższoną wydajność.



Porządnie wymyty z zewnątrz i przede wszystkim w środku smok pompy oleju. Jednym z punktów mocowania jest śruba stopki wału korbowego, którą oczywiście wkręciłem nie w to miejsce co potrzeba :) Musiałem zamienić.



Ponieważ chwilowo dół silnika muszę zamknąć, a miska olejowa jeszcze nie gotowa, musiałem jakoś to wszystko zabezpieczyć przed brudem. To może na początek trochę stretcha?



Potem miska olejowa. Po jej przykręceniu stretch się mocno trzyma.
Miska jest do naprawy, jest trochę za mocno pogięta. Częściowo będzie prostowana, częściowo będę musiał ją wyciąć i wspawać nowe fragmenty blachy.



Następnym etapem będzie montaż hydraulicznych popychaczy wałka rozrządu.



Wobec tego zalałem je olejem, może się uda i wleje się do ich wnętrza. Nie jest to krytyczne, bo i tak zanim uruchomię silnik, będę kręcił pompą oleju, żeby naoliwić cały silnik. Wtedy olej zostanie do nich i tak wpompowany. Ale co nasmaruję przed montażem to moje :)



I przykryty silnik w oczekiwaniu na ciąg dalszy.