W wolnych chwilach kilka części umyłem, żeby były gotowe do składania.



Tu głównie elementy rozrządu.



Stopki wału i śruby, w standardowym stopniu czystości :)



I doczyszczone do składania.





Potem nadeszła chwila na próbę włożenia silnika do capri. Nie miałem do dyspozycji tego capri, do którego ma być ten silnik, ale inne, z taką samą belką przedniego zawieszenia. Włożyłem z kolegami do auta blok z miską olejową i skrzynię biegów. Po skręceniu tego razem okazało się, że jednak bez wycinania tunelu nie da rady ustawić zespołu napędowego tak, żeby jego geometria była poprawna. Szkoda, bo chciałem dorobić łapy silnika przed poskładaniem go w całość - łatwiej ustawić w karoserii sam blok z miską olejową niż cały poskładany, a więc i ciężki, silnik.
Skoro tak wyszło, i nie mam na razie dostępu do właściwej karoserii, żeby wyciąć w niej tunel, zabrałem się za mycie reszty części. Trudno, poskładam silnik teraz (zajmuje za dużo miejsca rozłożony na części), a dopasowanie karoserii do niego będę musiał zrobić już z poskładanym...
Skoro tak, to wyciągnąłem z półki tłoki.



Na szczęście są ponumerowane. Jedna strona 1,2,3,4, druga 5,6,7,8.



Pierścienie i tak do wymiany. Sporo tego :)



Pierwszy tłok po wyczyszczeniu nagaru. Sporo tego. Widać dyskretną kropkę oznaczającą którą stroną tłok ma być skierowany do przodu silnika.



Po dokładnym myciu.



Wszystko przygotowane do składania, ułożone w kolejności, żeby się nie pomylić.



Zostało trochę resztek :)



Przygotowałem również od razu nowe pierścienie, żeby były pod ręką przy składaniu.



Kilka dni temu wziąłem się również za mycie bloku. Na początek chciałem wydmuchać paprochy z kanałów wodnych i niespodzianka - pełno rdzy. Na zdjęciach wygląda to dość niegroźnie, ale zakurzyłem dość dokładnie cały garaż...





Potem mycie ogólne i szorowanie już dokładne. Trzeba wyczyścić wszystkie zakamarki.



Potem smarowanie olejem bloku, żeby zabezpieczyć go przed korozją i można zacząć składać całość. Najpierw wałek rozrządu. Ponieważ jest to ten, co był wcześniej, a po złożeniu silnika i tak będę kręcił pompą oleju, żeby nasmarować silnik, to pomijam smarowanie wałka smarem montażowym. Będzie i tak wystarczająco nasmarowany.



I na koniec zabezpieczenie bloku przed kurzem do następnej wizyty w garażu.