Zrobiła się ładna pogoda, więc mogłem odgrzebać przyczepkę zza samochodów... Póki co jak została zdjęta z ramy, tak stała. Teraz może coś wreszcie się ruszy...



Na początek zdjęta klapa. Z klapy oczywiście wymontowałem zawiasy, zamek i te płaskowniki, co ją trzymają w pozycji otwartej.
W przyczepce listwy podłogowe i trochę śmieci :)



Wziąłem się za odkręcanie błotników. Jeden ma ułamany kawałek... W międzyczasie Dred, który mi pomagał, odkuł sklejkę podłogową od laminatu ścian bocznych.



Wyjęta sklejka podłogowa (ta z tylnej ścianki, przykrywająca instalację elektryczną też). Pod spodem śmiecie, kable, i, na szczęście, mało pająków :)



Sklejka w przedniej części mocno zgnita. W razie jakby ktoś potzrebował dokupić sklejkę do dorobienia na podłogę, to ma ona wymiar 101x126.6cm, ale trzeba ją oczywiście przyciąć w paru miejscach.



W miejscach przykręcenia skorupki do ramy były drewniane belki wzmacniające. Boczne są dobre, ale przednia zgniła do tego stopnia, że wciągnął ją odkurzacz. Na zdjęciu widać jej resztki.



Potem trochę odkręcania - oświetlenie tablicy, resztki trójkątów odblaskowych...



... lampy, listewki. Tylko z kilkoma śrubami był problem, reszta się całkiem nieźle odkręciła.



I skorupka zupełnie wybebeszona w całej okazałości.



Bedę dorabiał naklejki.





Teraz tylko muszę wytrzasnąć żywicę i nauczyć się naprawiać laminat :/