Od razu rozłożę też ile mogę poszczególne podzespoły. Zacznę od wałka wejściowego. Mechanizm piątego biegu zdjąłem już wcześniej, tu jeszcze widać dwie połówki łożyska igiełkowego, które łożyskuje mechanizm na wałku.



W sumie na tym wałku są trzy pierścienie sprężyste, ale ten jest całkiem spory.



Większość części z wałka zsuwa się dość luźno, oprócz centralnej części mechanizmu 3/4 biegu, która jest założona na wieloklin widoczny na wałku. To trzeba ściągnąć na prasie.



A tu wałek wyjściowy. Bieżnia łożyska to ta z obudowy, kółko luzem to piąty bieg.



Łożysko z wałka zdjąłem również na prasie, tu widoczne u góry, dalej koło i przesuwka pierwszego biegu.



Dalej jest kolejny pierścień Segera.



Po jego zdjęciu powinno się udać ściągnąć koło z wieloklinu, ale ono zupełnie odmawia posłuszeństwa, ile bym nie kombinował. Muszę wymyślić na nie jakiś sposób, bo łożysko wałka ataku na samym końcu jest do wymiany. Ta bieżnia też jest nietypowa, z kołnierzem ustalającym.



Rozłożę też wałek wybierający biegi.



Dość skomplikowana konstrucja. Po rozpięciu dwóch pierścieni Segera można wszystko z niego zdjąć.



A tu kosz satelit. Łożyska obejrzę dokładnie potem, póki co rozkładam to do mycia.



Wyjąłem ośkę satelit i wysypałem na stół satelitki.



Potem nastąpiło żmudne mycie części i posprzątanie stołu :). Prawie wszystko mam już czyste - nie rozłożyłem jeszcze tego wałka po prawej, no i obudowa pojechała do szkiełkowania.



Zaczynam składanie od kosza satelit. Zweryfikowałem stan wszystkich zębów, płaszczyzn ślizgowych i ośki.



Wszystkie części przed montażem lekko smaruję olejem.



Po włożeniu satelitek od strony półosi, włożyłem te mniejsze satelitki. Trzeba je ułożyć dokładnie naprzeciwko siebie, żeby po przesunięciu ich na miejsce trafił w nie wałek.



Tu już przesunięte na swoje miejsce. Przed włożeniem wałka trzeba jeszcze poukładać te dwie okrągłe części. W nie wkręcają się śruby mocujące półosie. Łożyska kosza satelit wyglądają na dobre, później jeszcze sprawdzę bieżnie w obudowie.



A tu już ośka satelit zamontowana.



Ostatnią rzeczą jest kołek sprężysty zabezpieczający ośkę satelit.



Mechanizm wstecznego biegu będzie zamontowany dopiero potem w obudowie, ale póki co złożę to do kupy, żeby się to nie walało luzem.



W zasadzie we wszystkich kółkach zębatych było bardzo dużo szlamu, albo bardziej błota olejowego. Po myciu wszystko wygląda dużo lepiej.



Przygotowałem sobie części składowe wałka wejściowego. Potem zdałem sobie sprawę, że tu są zamienione koła 3 i 4 biegu, więc nie zwracaj na to uwagi :).



Sprytne są te łożyska igiełkowe złożone z dwóch połówek. Po prawej widać już założoną bieżnię jednego z łożysk, to ten walec zaraz za małą zębatką.



Na łożysko igiełkowe nasunąłem kółko czwartego biegu, synchronizator i wcisnąłem na prasie stałą część mechanizmu wybierania biegów.



Potem złożyłem drobne części i przesuwkę. Na wałku jest już też pierścień zabezpieczający.



Na to zamontowałem synchronizator i koło trzeciego biegu i ostatni pierścień.



Ta część wałka już gotowa, złożę jeszcze zestaw piątego biegu, który będzie tu zamontowany dopiero po włożeniu mechanizmów do obudowy.



Złożyłem przesuwkę z drobnymi częściami.



No i został jeszcze pręt wybierania biegów. Teraz, po myciu, dopiero widać z czego się składa.



Złożony.