Robiłem jakiś czas temu gaźnik, teraz dostałem skrzynię biegów od tego samochodu. Samochód się odbudowuje blacharsko, a ja dostaję niektóre części mechaniczne, żeby były gotowe do założenia. Tu dostałem skrzynię już otwartą, z ocynkowanymi detalami. Mam ją przejrzeć i uszczelnić.



Zazwyczaj oczywiście uszczelnienie skrzyni wymaga jej rozłożenia, żeby się dostać do wszystkich uszczelek i uszczelniaczy. Poza tym, skrzynię z 1973 roku i tak warto porządnie umyć w środku.
Rozkładanie zaczynam od wykręcenia dźwigni zmiany biegów, czujnika wstecznego i wybiciu zaślepki z końca ogona skrzyni.



Widać w głębi, że przedni ryjek skrzyni jest odkręcony, a łożysko wysunięte. Ja odkręcam korek trzymający sprężynę i kołek blokujący biegi w odpowiednich pozycjach.



Tu już wyjęte z obudowy.



Mechanizm zmiany biegów ma tą środkową część mocowaną do pręta idącego do dźwigni zmiany biegów kołkiem sprężystym.



Po wybiciu tego kołka można wysunąć pręt do tyłu skrzyni i wyjąć widełki.



Teraz mam dostęp do kół zębatych.



Odkręcam cztery śruby trzymające ogon skrzyni do obudowy.



Potem trzeba przekręcić ogon o 90 stopni, żeby wałek choinki (u dołu skrzyni) był widoczny w wycięciu.



Dzięki temu można wałek wybić w stronę tyłu skrzyni.



Po wyjęciu wałka, choinka opada na dno skrzyni, umożliwiając wyjęcie wałka sprzęgłowego i wałka wyjściowego z obudowy.



Po wyjęciu choinki zbieram w jednym miejscu igiełki, podkładki i panewki oporowe.



Potem rozłożyłem koła zębate z wałka wyjściowego.



Ogon skrzyni ma uszkodzone miejsce, w którym przykręca się ją do poduszki.



Akurat tak się składa, że miałem w zapasach dokładnie taki ogon w dobrym stanie.