Pora na dokończenie słupków A. Została praktycznie cała ta blacha z lewej strony do wymiany. Póki co została na miejscu, bo jest jeszcze zgrzana do kaset, do których mocują się zawiasy. Niestety jest przerdzewiała w wielu miejscach. I tu tylko jeszcze zaznaczę, że reszta prac to wyłączne dzieło mojego syna, ja tu niewiele pomogłem.



Początek jest dość prosty, czyli wygięcie zakładki na jednym końcu blachy.



Stara blacha odwiercona.



Tu ciekawe wygięcie, nie najprostsze, ale się udało. W innej Matrze, którą widzieliśmy, ktoś to zrobił proste, bez przetłoczeń.



Kolejne dość trudne wygięcie, czyli wykończenie blachy po łuku.



Pasuje!



W starej części brakuje całego dołu, który zamietliśmy podczas rozkładania samochodu.



Ponieważ nie było tu prawie żadnego punktu odniesienia, dolny kształt słupka jest wymyślony w miarę podobnie do tego, jak mógłby oryginał wyglądać, ale może nie być identyczny. Nie szkodzi, będziemy o tym wiedzieli tylko ty i ja.



Tak to pasuje na dole po przyłożeniu do reszty słupka.



Następnie Maciek przeniósł na nową część wszystkie otwory.



Na dole słupka jest jeszcze owalny otwór na rurkę hamulcową i sprzęgła.



Część gotowa. Wszystkie niedostępne wcześniej płaszczyzny słupka zostały oczyszczone i pomalowane.



Podobnie jak nowa część od wewnętrznej strony, która będzie niewidoczna po jej wspawaniu.



A tu już wspawana na miejsce.



I oszlifowane spawy.



Z drugiej strony ta część była w dużo lepszym stanie i wystarczyło wymienić tylko jej dolną część. Ciut wyżej został też wymieniony fragment rantu pod uszczelkę.



Po naprawie jest to prawie niewidoczne.



Podobnie dół słupka.