Ostatni skończyliśmy na przymiarkach przedniej części karoserii.



Pisałem też ostatnio, że dźwignia hamulca ręcznego została w ogóle wywalona z okolic środka kabiny. Po prostu nie bardzo jest tam na to miejsce. Pojawiły się pomysły, żeby była to dźwignia ustawiona pionowo, obok dźwigni zmiany biegów, ale nie bardzo było to jak wyprowadzić na dole auta. Drugim pomysłem był hamulec postojowy uruchamiany klasycznie po amerykańsku - pedałem umieszczonym przy słupku A. Tu kolega wpadł na pomysł, że Jeep ma taką część, gdzie zwolnienie hamulca nie odbywa się rączką, ale drugim naciśnięciem pedału.



Ustalone też zostało nowe miejsce pedału gazu.



Zostały przeprowadzone testy ergonomii rozwiązania :).



Miejsca na nogi jest całkiem sporo. Łatwo jest dopasować samochód do właściciela, bo kolega od blacharki jest podobnego wzrostu i robi po prostu tak, żeby jemu było wygodnie :).



Tak wygląda z drugiej strony wnęka na aparat zapłonowy i wyjście linki gazu. Wnęka została tak zrobiona, żeby dało się dojść do regulacji aparatu, a nawet go wyjąć bez zdejmowania kabiny z ramy. Coś, czego sporo pickupów z lat 80 i 90 nie miało :).



Nagle pojawił się dach.



Pojawił się on całkiem znienacka, bo kolega oglądał stary dach i stwierdził, że wcale nie jest taki zły, na jaki wygląda. Dlatego wyciął go ze starej budy, wyczyścił i zaczął dopasowywać tutaj.



Z przodu nie jest źle, z boku trochę brakuje.



Z tyłu też jakoś pasuje.



Siedząd na kanapie zostaje jeszcze trochę miejsca nad głową. Jest nieźle.



I widok z przodu.



I łączenie już na gotowo.



Dorobione brakujące fragmenty już na miejscu, wspawane.





I pasowanie przedniej krawędzi.





Boki połączone.



Tył już też gotowy, powstały narożniki między tylną szybą a drzwiami.



Bardzo fajnie wyglądają te przetłoczenia na wzór oryginalnych.



Potem dach został zdjęty z kabiny na miejscach łączenia poszczególnych paneli i obrobiony na gotowo.







I z powrotem na kabinie, łączony już na gotowo.















Wśrodku powstał panel nad przednią szybą i części nad drzwiami.





Pora na rynienki dachowe. Tylko trzeba je najpierw zrobić. Najpierw powstało narzędzie.



A narzędzie pomogło w zrobieniu z płaskiego paska blachy czegoś takiego.



I rynienki trafiły na miejsce.